Nie lubie takich rzeczy jak to. To czyli 'jurnal' moze polowicznie przez to ze nie potrafie pisac na zawolanie i bez nastroju.. Niestety teraz nastroj mam niezbyt ciekawy. Mimo (podeszlego juz

) wieku przytlacza mnie swiat.. mimo tak ogromnej ilosci wolnego czasu.. swiadomosc ze to wszystko po nic potrafi dobic to fakt. Nie jestem chyba dobrym czlowiekiem o czym przekonala sie niedawno pewna osoba.. ale moze to lepiej ze wczesniej niz pozniej..;/ aczkolwiek mimo wszystko przywiazany do niej bylem bardzo, no i jestem nadal dlatego boli. Eh wiem ze to przeczytasz tu pewnie.. wiec przepraszam.. mimo wszystko jestesmy bardzo podobni na prawde. A i tego wpisu nie pisze specjalnie.. po prostu musialem gdzies to wyrzucic.. co siedzi we mnie chociaz watpie zeby to cos dalo bo na codzien do mej smutnej natury zakladam tylko maski obojetnosci, udaje ze jest ok albo ze mi obojetne. Koncem koncow nie jest niestety..;/ eh.. pojebane wszystko, nie lubie nieodwracalnych sytuacji

szkoda...
Po prostu na mnie trafiłeś czy też forumowa rodzina?
Previous PageNext Page